No to pierwsza wizyta w lokalnym już prawie za mną! Swoją podróż rozpoczełam o dziwo od samiutkiej północy - Chandigargh - miasta, z którego jego mieszkańcy są dumni jak nigdzie indziej, miasta, które jest uznane za najczystsze w Indiach ( przyznaję) i o dziwo, które ma to szczęscie nie używania klaksonów co 3 sekundy.
Pogoda jest również calkiem przyjemna, a przy bezchmurnym niebie można nawet zobaczyć pierwszą część HIMALAJÓW! :)
Miasto to jest podzielone na sektory, każdy z nich na 4 części - nigdzie indziej w Indiach nie zobaczycie takiego porządku! :)
Poznałam całą Radę Wykonawczą ( ich jest tu w radach nizliczona ilość!), poprowadziłam z nimi spotkanie, jak i również z każdą osobą z osobna pod kątem współpracy.
LC Chandigargh słynie z najlepszego wykorzystania potencjału ET oraz z bardzo dobrej recepcji, co sama mogę potwierdzić - mają biuro w domku , a na piętrze jest dom praktykantów więc cały czas ktoś jest.
Szukają również TT Epsów, oraz są otwarci na przyjęcie CEEDera ( w sierpniu ) pod kątem ICXa specjalnie pod Polskę ( głównie MT i TT) więc do dzieła Polacy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz